Marta Kopeć

radca prawny

Specjalizuję się w zakresie prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Mocno wspieram przedsiębiorców w tworzeniu dobrych zakładów pracy, ale nie pozwalam na nieludzkie traktowanie pracowników.
[Więcej >>>]

Zastanawiałeś się kiedyś czy przy zatrudnianiu pracowników korzystniejsza jest umowa o pracę czy umowa zlecenia?

Na pewno się zastanawiałeś. Już widzę te kalkulacje – co się bardziej opłaca i te koszty związane z zatrudnieniem. No właśnie jakie koszty? Jaka jest różnica na ZUSie?

A myślałeś kiedyś nad tym czy umowa o prace może chronić też Ciebie, lepiej niż umowa zlecenia?

No właśnie pewnie nie.

Czy umowa zlecenia jest korzystna?

Powszechne przekonanie o tym, że umowy zlecenia są super i na pewno są korzystniejsze moim zdaniem jest błędne (no chyba że przy zatrudnianiu osób, które są zwolnione z ZUS jak studenci itp.)

Moim zdaniem widać to najlepiej przy wypowiedzeniu.

Wypowiedzenie umowy przez pracownika

Wyobraź sobie sytuację, że przychodzi do Ciebie pracownik i to on składa Ci wypowiedzenie:

  • wypowiada umowę o pracę i pracuje do końca okresu wypowiedzenia – jeśli nie przyjdzie do pracy następnego dnia bez usprawiedliwienia lub ucieknie na L4 ale niezasadnie (ocena takiego zachowania to już inna kwestia; patrz >>>Pracownika poznaje się po tym jak kończy) – możesz go zwolnić dyscyplinarnie, albo chociaż postraszyć takimi konsekwencjami. Nieładne świadectwo pracy czasem odstrasza pracowników przed takim zachowaniem.
  • Wypowiada umowę zlecenia i znika następnego dnia bez wieści – i co mu zrobisz? No nic… ewentualnie możesz pójść do sądu i dochodzić przez milion lat odszkodowania. Tylko jak wyliczysz to odszkodowanie? To nie jest łatwe.

Pozostaje ci tylko się wkurzyć….

****

Poczytaj też o:

Nawala od dłuższego czasu…

To już któryś raz, ile można mu mówić, żeby się poprawił…

Ileż można już to wytrzymać…

Ile razy to jeszcze powiesz? Ile będziesz jeszcze czekać? Nie poprawił się przez rok,to chyba już się nie poprawi. Może jemu też potrzeba nowych wyzwań, zmiany otoczenia, może u Ciebie już się wypalił?

Jak przygotować się do zwolnienia pracownika?

Najpierw zastanów się na spokojnie co tak naprawdę Ci w nim przeszkadza. Co robi źle ten pracownik? Co jest nie tak? Potem przypomnij sobie przykładowe sytuacje, w których to się wydarzyło.  Napisz sobie na kartce wszystkie te rzeczy.

To jest bardzo ważny element przygotowania. Jeśli przedstawisz swoje zastrzeżenia zbyt ogólnie, Twój pracownik albo zakwestionuje, że tak nie było, albo zapyta o konkrety. A ty? Będziesz miał wtedy czarną dziurę w głowie.

Zaczniesz się zastanawiać kiedy, co i jak. W międzyczasie pracownik wytknie ci, że przecież sam nie możesz podać przykładu, więc nic takiego się nie dzieje, a ty się wycofasz. Na pewno tego chcesz? Nie sądzę.

Dlatego przygotuj się wcześniej.

przyczyny rozwiązania umowy

Jak zwolnić pracownika?

  1. Po zapisaniu wszystkich zastrzeżeń na kartce wraz z przykładowymi sytuacjami – stwórz z nich dokument wypowiedzenia umowy;
  2. Niezależnie od wypowiedzenie stwórz też dokument porozumienia stron – zawsze lepiej się dogadać.

Jak przeprowadzić rozmowę i wręczyć wypowiedzenie?

Jak już poczujesz się gotów do rozwiązania umowy, umów się z pracownikiem na spotkanie.

Czy wziąć kogoś na świadka czy rozmawiać samemu?

Z punktu widzenia prawnego zawsze lepiej mieć świadka – tak jak w każdej sytuacji trudnej, kiedy liczą się intencje stron, emocje, czy konkretne czynności.

Z punktu widzenia ludzkiego – zabranie ze sobą świadka spowoduje większe napięcie sytuacji, pracownik od razu wyczuje, że coś jest nie tak i nastawi się bojowo, albo po prostu będzie bardzo zestresowany.

To jest zatem pytanie do Ciebie: jeśli chcesz mieć większy komfort psychiczny, wsparcie po swojej stronie, a do tego wiesz, że pracownik będzie coś kombinował, lepiej się zabezpiecz i zabierz ze sobą świadka. Jeśli wolisz takie sprawy załatwiać w cztery oczy to idź sam  – na pewno będzie to bardziej przyjazna sytuacja dla pracownika, nie będzie się czuł osaczony, ale nie będziesz miał w razie czego dowodu, że np. wręczyłeś wypowiedzenie. To będzie słowo przeciwko słowu, jeśli pracownik się wyprze.

Jak rozmawiać z pracownikiem podczas wręczenia wypowiedzenia

Pamiętaj nie daj się wyprowadzić z równowagi, pokaż na zewnątrz spokój. Oczywiście zupełnie normalnym jest, że będziesz się stresować, to nie jest miła sytuacja.  W ogóle to nic przyjemnego sprawiać komuś przykrość, a w gruncie rzeczy przy rozwiązaniu umowy tak jest. Bo niezależnie od tego czy pracownik zrobił coś złego czy nie, to zwolnienie go z pracy zawsze będzie dla niego czymś przykrym.

Pomyśl sobie jednak, że on też wielokrotnie sprawił ci przykrość, bo cię nie słuchał, bo wyrządzał ci szkody i nic sobie z tego nie robił, bo nie osiągał oczekiwanych przez Ciebie efektów. I wtedy Tobie było przykro.

Grunt to zachowanie spokoju, choć w środku wszystko się trzęsie. Pracownik albo nie powie nic, albo będzie kwestionował Twoje słowa, może nawet krzyczał, może Cię nawet obrażać,  może Ci grozić. Pamiętaj, że to są gigantyczne emocje, a każdy człowiek inaczej sobie z nimi radzi. Ty jednak nie daj się wyprowadzić z równowagi. Twoje zachowanie podczas tej rozmowy świadczy o twojej klasie. Zachowanie pracownika o jego klasie (>>>pracownika poznaje się po tym jak kończy).

Powodzenia!

Stało się…  Zrobiłeś to…. Dałeś wypowiedzenie, wreszcie!

Stało się… To on zrobił… wyświadczył Ci przysługę? A może właśnie straciłeś cennego pracownika?

Co po wręczeniu wypowiedzenia?

Niezależnie od tego kto złożył wypowiedzenie, w Twojej głowie zaczyna się mętlik – co teraz będzie?

  • Wykradnie mi dane… tak! na pewno to zrobi! już widzę jak kopiuje wszystkie dyski, jak kseruje dokumenty – i choć masz klauzulę poufności z karą umowną to i tak nie możesz przestać o tym myśleć…
  • A może ukradnie mi klientów i założy własny biznes, albo wyniesie bazę moich klientów do konkurencji???? – i choć podpisałeś z nim zakaz konkurencji po rozwiązaniu umowy o pracę to i tak nie możesz przestać o tym myśleć…
  • On był taki dobry, uczciwy, pracowity, szkoda, że odchodzi – jak to się mogło stać, że odchodzi? Przecież chyba byłem dobrym pracodawcą??? Jak ja znajdę teraz kogoś na jego miejsce???

Każde odejście pracownika to jakieś wydarzenie w życiu Twojej firmy. Rozstanie czasem jest  lepsze, czasem gorsze – a to to zależy od ludzi.

Zachowanie pracownika po wręczeniu wypowiedzenia

 

Najczęściej pracownik nie zastanawia się nad pozostawieniem dobrej opinii po sobie, nad tym czy może kiedyś w przyszłości spotkacie się w innej rzeczywistości, czy ma podpisaną umowę o poufności – rozpocznie akcję pod tytułem: sprawdzę jakie mam roszczenia wobec pracodawcy!

– Tak!! wycisnę go teraz na maksa, bo przecież już mi nie zależy i tak odchodzę!

No więc najpierw postara się zabezpieczyć wszystkie potrzebne mu dane (może jeszcze kiedyś się przydadzą, kto wie), a potem pójdzie sobie na L-4, tak… w sumie najlepiej do końca wypowiedzenia już na nim zostanie, bo trzeba później ekwiwalent za urlop wziąć od pracodawcy i jak najbardziej na koniec wykorzystać wszystko co się da.

Gdyby w Polsce prężniej działał system weryfikacji wpisów w CV czy rekomendacji i kolejni pracodawcy sprawdzaliby opinie o pracowniku od poprzednich, może rozstania byłyby bardziej kulturalne, z klasą?

Niezależnie od tego czy rozstanie nastąpiło z Twojej inicjatywy czy z jego chciałbyś, żeby jego honor, uczciwość i profesjonalne podejście do obowiązków wzięło górę nad końcem umowy. Tak, żeby doprowadził do końca sprawy, posprzątał biurko, przekazał obowiązki, a na koniec przyniósł ciasto i pożegnał się ze wszystkimi.

To się nazywa wyższa klasa pracownika! A powinno być standardem.

Zachowanie pracodawcy po wręczeniu wypowiedzenia

Pamiętaj, że dużo też żależy od tego jak ty się zachowasz w obliczu wyzwania jakim jest wręczenie lub otrzymanie wypowiedzenia.

Jeśli chcesz, żeby Twój pracownik zachował się jak dorosły człowiek z klasą postaraj się być dla niego wzorem. W wielu przypadkach to jak się zachowasz Ty jako pracodawca, przekłada się na to jak zachowa się później on.

Wyobraź sobie jak on się czuje, wyobraźsobie, że jest bardziej zdenerwowany niż ty, to nie są przecież przyjemne chwile, a emocje czasem biorą górę. Dlatego zachowaj spokój, bądź uprzejmy, nawet jak pracownik taki nie będzie… być może przemyśli sprawę, emocje opadną…

Pamiętaj, że możecie się jeszcze gdzieś spotkać … gdzieś w Świecie … wtedy dobrze jest móc z czystym sumieniem spojrzeć mu w oczy… a może po prostu warto być wporządku…

Czyż nie?

****

Poczytaj też o zwolnieniu pijanego pracownika >>

Majówka, grill, słoneczko i zimne piwko…. Wszystko super, ale 4 maja dzień pracujący. Jako że twój zakład nie może mieć przestojów to normalnie pracujecie. No więc przychodzisz do pracy, wchodzisz na halę produkcyjną i obserwujesz. Coś ci nie pasuje… Wiesiek jakoś tak wolniej pracuje niż inni, jakoś tak krzywo chodzi…

pijany pracownik

Czy jest pijany?

Zaczepiasz Kryśkę i pytasz czy Wiesiek jakiś chory dzisiaj? Ona na to: szefie, przecież czuć od niego na kilometr!

Kilka razy już miałeś wątpliwości czy, aby Wiesiek nie przychodzi do pracy po piwku, ale jakoś tak nie miałeś pewności, nie chciałeś chłopa oskarżać. Zawsze się jakoś wywinął: że syrop na kaszel, że jabłka skwaśniałe na podwieczorek zjadł.

Zapach, wygląd i sposób poruszania się

No więc bierzesz Wieśka do siebie i już wiesz, że tym razem to żadne jabłka. Czuć od niego alkohol, oczy przeszklone i takie przymrużone, zatacza się lekko.

Pytasz go wprost: Wiesiu majóweczka wczoraj była tak? A on, że skąd, że dwa piwka do kiełbasy wypił i to o 18:00, a dzisiaj trzeźwy jak łza.

Zapach, wygląd, sposób chodzenia wszystko ci mówi, że to nie były dwa piwa o 18:00, ale dużo więcej i nie wykluczone, że też dzisiaj. Nie możesz go dopuścić do pracy w takim stanie, to zagrożenie dla niego i innych, a jak sobie chłopak coś zrobić, albo innym, no i jeszcze ryzyko, że spartaczy robotę.

Nie możesz już dłużej ryzykować i chcesz się z Panem Wiesiem rozstać. Zaczynasz więc po dobroci:

– Wiesiu wiesz, że to nie pierwsza twoja „majóweczka” i nie możemy tak dalej. Przecież ty sobie chłopie rękę w końcu utniesz tą maszyną, przy której pracujesz.

Wiesiu na to, że nie, że on nigdy pijany do pracy nie przyszedł. Czyli już wiesz, że to się nie zmieni… Wzywasz policję, co by przebadała Wiesia alkomatem.

STOP

***

Czy wzywać policję?

Tak, tak, wezwij lepiej policję, bo oni mają alkomaty z atestem, więc nikt ci później wyników nie podważy (nawet jak masz swój alkomat). Poza tym nie zmusisz Wiesia, żeby dmuchnął. Jak policja przyjedzie to spiszą protokół, będziesz miał już twardy dowód.

Jeśli jednak nie możesz, nie zdążyłeś wezwać policji, przebadać to też spokojnie, wystarczy, że Wiesiu wyglądał, zachowywał się tak, że wszyscy mieli pewność, że jest nietrzeźwy. Do rozwiązania umowy nie potrzebujesz mieć badania z alkomatu (choć zawsze lepiej jak masz), wystarczy, że od razu poprosisz wszystkich pracowników o spisanie notatek o Wiesiu tj. jak wyglądał, jak się zachowywał, że czuć było od niego alkohol.

***

No więc Wiesiek dmucha i wychodzi 1,5 promila. No i co Wiesiu teraz zrobimy?

Co możesz zrobić?

No możesz Wiesiowi dać dyscyplinarkę. Tym bardziej, że to już nie pierwszy raz i masz twarde dowody, ale po co chłopowi życie niszczyć, gdzie on z dyscyplinarką robotę dostanie. Daj mu więc najpierw porozumienie stron. Jak się zgodzi to podpiszcie rozwiązanie umowy za porozumieniem stron i rozstańcie się po ludzku.

Jeśli jednak Wiesiek będzie się bardzo opierał, to nie masz wyboru: możesz dać mu dyscyplinarkę, w której uzasadnieniem będzie stawienie się do pracy po alkoholu. Jest to uzasadniony powód do zwolnienia z art. 52.

Zawsze możesz też z takim samym uzasadnieniem dać zwykłe wypowiedzenie z zachowaniem okresu wypowiedzenia, jeśli chcesz Wieśkowi dać oddech przed znalezieniem nowej pracy. Ale w takiej sytuacji dla swojego bezpieczeństwa zwolnij go z obowiązku świadczenia pracy.

Powodzenia!

Wyzwolenie od pracownika!

Marta Kopeć27 kwietnia 2018Komentarze (0)

Czy wiesz, że …

w 1989 roku Minister Pracy i Polityki Socjalnej przy rozwiązaniu umowy o pracę używał sformułowania „wyzwolenie rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika”. W sumie rozwiązanie umowy to jest czasem wyzwolenie dla pracodawcy. Miłego weekendu!