Marta Kopeć

radca prawny

Specjalizuję się w zakresie prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Mocno wspieram przedsiębiorców w tworzeniu dobrych zakładów pracy, ale nie pozwalam na nieludzkie traktowanie pracowników.
[Więcej >>>]

Zwolnienie pracownika a sprzedaż przedsiębiorstwa

Marta Kopeć03 sierpnia 202010 komentarzy

Sprzedaż firmyNie masz już siły i serca do tego swojego biznesu. Wypaliłeś się, myślisz, że już nie dasz rady dalej tego pociągnąć. Wtedy pojawia się myśl: a może by tak sprzedać tę moją firmę? Pracowników zwolnię, wtedy wszystko się ułoży.

Czy może się nie ułożyć? Niestety może.

Sprzedaż firmy

Załóżmy, że prowadzisz sklep mięsny (chociaż nie ma to większego znaczenia, bo może to być równie dobrze przedszkole). Znajdujesz nabywcę sklepu, tylko, że on chce tylko sklep, jego nazwę i wyposażenie. Twój nabywca nie chce twoich pracowników.

Co zrobić?

Myślisz sobie, w sumie to żaden problem. Póki jest nabywca to trzeba kuć żelazo póki gorące. Podpisujesz umowę sprzedaży i myślisz: pracowników się zwolni. Przecież likwiduję firmę.

Zwolnienie pracownika

Następnie zwalniasz pracowników, podając im za przyczynę likwidacja stanowiska pracy lub likwidacja zakładu pracy/ likwidacja pracodawcy. Widziałam też redukcje etatów.

Ale czy faktycznie doszło do jakiejkolwiek likwidacji?

Co się dzieje po sprzedaży firmy?

Odpowiedź jest prosta: po sprzedaży firmy prowadzi ją ktoś inny. Skoro zatem ktoś inny ją prowadzi, to nie została ona zlikwidowana, hmm? To, że już nie ty jesteś jej właścicielem nie oznacza, że jej nie ma.

Nowy właściciel kontynuuje Twoją działalność, więc jest ciągłość.

To samo dzieje się z umowami o pracę. Zgodnie z Kodeksem pracy w sytuacji sprzedaży przedsiębiorstwa, następuje zmiana pracodawcy, ale wszystkie umowy o pracę przechodzą automatycznie na nowego pracodawcę. Oznacza to, że wszyscy Twoi pracownicy stają się automatycznie pracownikami nowego właściciela Twojej firmy.

Nie trzeba do tego ani rozwiązywać ani podpisywać nowych umów o pracę. Wszystko dzieje się automatycznie.

Rozwiązanie umowy o pracę przed sprzedażą

Likwidacja zakładu pracy

Jeśli sprzedałeś firmę to nie masz raczej podstaw do zwolnienia pracowników z przyczyny: likwidacja pracodawcy/likwidacja zakładu pracy. Jest to przyczyna nieprawdziwa, przecież zakład pracy nie został zlikwidowany, on nadal jest, tylko ma innego właściciela.

Przypominam sobie dosłownie jedną sytuację, w której pomimo sprzedaży przedsiębiorstwa, zwolnienie pracowników z podaniem przyczyny likwidacja zakładu pracy okazała się zasadna. Reprezentując pracodawcę, wygrałam też wtedy sprawę przed sądem. Mój klient podjął decyzję o likwidacji firmy, była to spółka. Została podjęta uchwała o postawieniu spółki w stan likwidacji i rozpoczął się faktyczny proces likwidacji. W ramach tego procesu zwolniono pracowników, jako przyczynę podając: likwidacja zakładu pracy. Po jakimś czasie okazało się, że znalazł się chętny na zakup tej firmy. W efekcie mój klient porozumiał się z potencjalnym nabywcą i doszło do sprzedaży. W takiej sytuacji przyczyna zwolnienia pracownika była prawdziwa, bo w momencie podejmowania decyzji pracodawca faktycznie miał taki zamiar i był on potwierdzony szeregiem dokumentów i działań.

Likwidacja stanowiska

Jeśli przy rozwiązaniu umowy o pracę podałeś likwidację stanowiska to ocena czy przyczyna była słuszna czy nie zależy od tego czy takie stanowiska istnieją u nowego pracodawcy. Zatem jeśli prowadzisz sklep mięsny a zwalniasz sprzedawcę, a nabywca Twojej firmy też prowadzi sklepy i zatrudnia sprzedawców, to taka przyczyna będzie nieprawdziwa. Stanowisko nadal będzie, a więc przyczyna może okazać się pozorna.

Podobnie sprawa wygląda z redukcją etatów.

Więcej o likwidacji i redukcji przeczytasz tutaj albo pobierając mój bezpłatny e-book (dostaniesz go, zapisując się na newslettera na stronie głównej bloga).

Zła jakość pracy

Jeśli przyczyną jest niska jakość świadczonej pracy, to jeśli tylko przyczyna ma odzwierciedlenie w faktach, nie widzę przeciwwskazań. W każdym razie nie ma w tym przypadku znaczenia czy doszło do sprzedaży przedsiębiorstwa.

Jakie znaczenie ma błąd przy zwolnieniu pracownika?

Nieprawidłowe zwolnienie pracownika zawsze ma takie konsekwencje, że może się skończyć w sądzie. Pracownik może się odwołać do sądu twierdząc, że przyczyna rozwiązania umowy była fikcyjna.

Tak, jak było w przypadku mojego klienta, gdzie pracownica twierdziła, że nie doszło do likwidacji zakładu pracy, bo on nadal istnieje. Jeśli rozwiązanie umowy nastąpiło przed dniem przejścia zakładu pracy na nowego pracodawcę,  pracownik pozywa zarówno starego, jak i nowego pracodawcę. Odpowiadają oni solidarnie za ewentualne odszkodowanie dla pracownika. Jeśli natomiast rozwiązanie umowy nastąpi już po przejściu zakładu pracy, wówczas doszło do automatycznej zmiany pracodawcy i pracownik powinien już pozwać nowego pracodawcę. To nowy pracodawca powinien też wydać świadectwo pracy.

Pracownik oczywiście może się też domagać przywrócenia do pracy. W przypadku wygrania procesu przez pracownika, przywrócenie nastąpi do nowego pracodawcy.

Pamiętaj jeszcze, że jako sprzedający możesz też odpowiadać przed nabywcą przedsiębiorstwa za wady prawne, związane ze sprzedażą, czyli innymi słowy za to, że obiecałeś, że wszystko jest z firmą ok, a tu wychodzą takie kwiatki. Ryzykujesz zatem odszkodowanie lub obniżenie ceny.

Jeśli jesteś kupującym to jedyne co mogę poradzić to dokładne sprawdzenie firmy, którą kupujesz. W tym celu robi się specjalne badania prawne (nie tylko pracownicze), które nazywają się due dilligence.

Wiele wiele więcej

Sprzedaż przedsiębiorstwa to obszerny temat, także w tym wpisie nie opisałam wszystkich trudności i zagrożeń. Chciałam tylko zwrócić uwagę na samą kwestię rozwiązania umowy, bo nie jest to takie proste i oczywiste jak może się wydawać.

Przy takich transakcjach, chyba jednak polecałabym konsultację z prawnikiem. Mały błąd może Cię dużo kosztować :/

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: (22) 501 56 10e-mail: sekretariat@kkz.com.pl

{ 10 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Magdalena 6 października, 2021 o 10:13

Dzień dobry, co w sytuacji gdy właściciel został zmieniony w momencie gdy byłam na L4 z tytułu ciąży, następnie byłam na macierzyńskim, a teraz jestem znowu w ciąży i na l4. Firma zmieniła nazwę. Nie dostałam żadnej informacji na temat zmian. Dodatkowo nikt nie chce podać mi kontaktu do nowego szefa. Kadrowe i byle szefostwo umywa ręce. Mam umowę na czas nieokreślony. Nie mam skąd brać dokumentów itp.. Szefowa sprzedała firma i powstała firma widmo w której zostałam tylko ja. Twierdzą, ze nie wypłaca mi l4 za 33 dni bo nie maja z czego bo firma tak naprawdę nie istnieje. Nie bardzo wiem gdzie to zgłosić i jak sobie poradzić z danym problemem. Boje się o mój macierzyński oraz o fakt złożenia wypowiedzenia i odzyskania pieniędzy za mój urlop, a to będą 4 miesiące. Z góry dziękuje za odpowiedź.

Odpowiedz

Marta Kopeć 6 października, 2021 o 13:41

Pani Magdo,
zmiana właściciela nie oznacza likwidacji Pani miejsca pracy. Żeby Pani pomóc muszę jednak znać szczegóły tzn. czy firma, w której była Pani zatrudniona była spółką czy jednosobową działalnością. Dodatkowo chciałabym wiedzieć na czym ta zmiana właściciela polegała – czy jest teraz nowy właściciel (wspólnik) spółki, czy ktoś po prostu kupił zakład do swojej firmy. Jeśli była to spółka i ktoś sprzedał udziały to jest Pani nadal pracownikiem tego samego pracodawcy. Jeśli w czasie Pani L-4 doszło do sprzedaży przedsiębiorstwa i ma ono już nowego własciciela – nowy podmiot to w sposób automatyczny stała się Pani pracownikiem tego nowego podmiotu, nawet jeśli nikt Pani o tym nie poinformował.

Odpowiedz

Magdalena 7 października, 2021 o 10:43

Firma ma całkowicie nowego właściciela. Ale nikt nie chce podać mi do niego kontaktu. Od kadrowych dostaje informacje, ze one nie zajmują się już dana firma. Miałam problem z otrzymaniem pieniędzy za macierzyński, ostatecznie te kadrowe wysłały odpowiednie dokumenty. Następnie nikt mi nie chciał wydać pisma potwierdzającego zatrudnienie, w końcu również po batalii je otrzymałam. Jednak teraz chodzi o wypłatę pieniędzy za 33 dni mojego chorobowego to nikt nie chce pomoc i każdy zbywa. I tak od lipca jestem bez żadnego wynagrodzenia. Oni zasłaniają się Zusem, a ZUS owszem zapłaci od 34 dnia. Czy jedyna opcja jest zgłoszenie sprawy do pipu lub sadu pracy? Wiem tez, ze będą problemy z macierzyńskim i następnie ze złożeniem wypowiedzenia i uzyskaniem pieniędzy za urlop. Czy firma nie powinna podać namiary do właściciela oraz kadr, które będą zajmować się moimi sprawami? Czy są na to jakieś paragrafy? Pozdrawiam

Odpowiedz

Marta Kopeć 7 października, 2021 o 12:18

Pani Magdo,
dalej nie wiem co to znaczy całkowicie nowy właściciel. Zakładając, że pracuje Pani w firmie ABC Sp. z o.o. i zmieniła się jedynie władza (Prezes, członek Zarządu czy wspólnik) to nie ma dla Pani znaczenia jak sie nazywa Pani Szef, bo pracodawcą nadal jest ABC Sp. o.o. a nie konkretny Pan. Jeśli jednak pracuje Pani w firmie Jan Kowalski ABC, który np. miał sklep i ten sklep sprzedał i kupił go np. Krzysztof Nowak DEF, to wtedy ważne jest jak nazywa się nowy podmiot, jest on Pani pracodawca (staje się nim wtedy Krzysztof Nowak zamiast Jana Kowalskiego).
Niemniej jednak nie ma żadnych przepisów, które nakazują pracowadcy podania namiarów na właściciela firmy. Obowiązek powiadomienia o nowym właścicielu, nowych zasadach istnieje wyłacznie przy przejściu zakładu parcy na nowego pracodawcę – a nie mam pewności czy u Pani doszło do takiego przejęcia (nie wiem na czym polegała w Pani firmie zmiana właściciela). Pani ma prawo uzyskiwać od pracodawcy różne dokuemnty i informację, więc w przypadku braku wskazania osoby do kontaktu z ramienia firmy, sugerowałabym pisać do pracodawcy maile lub wysyłać oficjalne pisma drogą pocztową na adres siedziby firmy.

Odpowiedz

Magdalena 14 października, 2021 o 11:56

Dzień dobry, firmę przejął Pan x od Pani x. W marcu ubiegłego roku. I ten Pan x jest prezesem zarządu, reprezentacja samoistna. Następnie zmienił jej nazwę na zupełnie inną. Wspólnicy i prokurent zostali Ci sami. Nie mam kontaktu i odzewu. A jestem ich jedynym pracownikiem … bo ta firma to firma wiadomo. Reszta pracowników przeszła na inna spółkę byłej Właścicielki. Głównie chodzi o fakt iż nie zostały mi wypłacone pieniądze za pierwsze 33 dni zwolnienia chorobowego z lipca, a mamy już październik i jestem bez żadnych pieniędzy. Jak mam pozyskać te pieniądze? Gdzie zgłosić sprawę? Jakie instytucje się tym zajmują? Pozdrawiam i bardzo dziękuje za odpowiedzi.

Odpowiedz

Marta Kopeć 25 października, 2021 o 17:01

Pani Magdo,
proszę szybko zgłosić sprawę do PIPu!
Może Pani też złożyć pozew w sądzie o wypłatę wynagrodzenia chorobowego – ale to niestety może potrwać.
Powodzenia!

Odpowiedz

Katarzyna 8 lutego, 2022 o 19:53

Witam. Potrzebuję pomocy ze strony pracodawcy.
Pracownica jest masażystką i jest na urlopie macierzyńskim. A ja właścicielka sprzedałam salon ale nie spółkę. Wszystkie pracownice muszą być zwolnione i przyjęte do pracy na inną spółkę. Pozostali się zgodzili, a pani na urlopie macierzyńskim po przejściu nie będzie miała gdzie wrócić. Jak mogę ją zwolnic żeby nie mieć problemów, zwolnic ona się nie chcę a wymaga pieniądze. Proszę o odpowiedź

Odpowiedz

Marta Kopeć 9 lutego, 2022 o 16:10

Pani Katarzyno,
niestety kobietę na urlopie macierzyńskim można zwolnić jedynie w przypadku upadłości, bądź likwidacji pracodawcy.Jak rozumiem w Pani przypadku pracodawcą jest spółka a nie konkretny salon (spółka jest stroną umowy). Jeśli spółka istnieje a sprzedała Pani salon to nie mamy do czynienia z likwidacją pracodawcy.
Inna możliwość przewidziana przepisami to zwolnienie dyscyplinarne, ale nie zakładam, żeby w czasie urlopu macierzyńskiego kobieta mogła w sposób ciężki naruszyć swoje obowiazki pracownicze i trudno byłoby tutaj znaleźć podstawy.
Ja myślę, że jakimś rozwiązaniem mogłoby być dogadanie się teraz na rozwiązanie umowy z końcem urlopu macierzyńskiego i podpisanie porozumienia stron o rozwiązaniu umowy o pracę z datą przyszłą.

Odpowiedz

Bartłomiej 17 lutego, 2022 o 11:15

Dzień dobry. Chcę sprzedaż firmę (gotowy biznes – salon fryzjerski). Mam dwie pracownice które obecnie przebywają na zwolnieniu lekarskim. Czy sprzedając salon komuś innemu, kto będzie prowadził ten salon muszę także przekazać nowemu właścicielowi te dwie osoby (pracownice)? Czy istnieje taka możliwość, że jedna z nich zostanie przejęta przez nowego pracodawcę a druga osoba (przebywająca na długim zwolnieniu – ciąża) pozostanie dalej moim pracownikiem? Czy z automatu przejdzie na nowego pracodawcę i nic tutaj nie zrobię innego? Stroną umowy pomiędzy pracownikiem a moją firmą jest spółka, którą zarządzam. Spółka będzie dalej funkcjonować, jednak nowy właściciel salonu nie chce tych pracowników (przynajmniej jednego – tego na długim l4). Czy w tym zakresie mamy jakieś pole wyboru, czy niestety prawo stanowi jednoznacznie. Jak sprzedaje salon, ale nie likwiduję spółki to nowy nabywca salonu chcący go dalej prowadzić (rozwijać) musi przejąć pracowników mojej spółki? Z góry bardzo dziękuję za odpowiedz.

Odpowiedz

Marta Kopeć 23 lutego, 2022 o 14:39

Panie Bartłomieju,
Jeśli pracownika była związana z zakładem fryzjerskim np. była fryzjerką, a spółka nie zamierza już kontynuować tej działalności, to pracownik automatycznie stanie się pracownikiem nabywcy. Nabywca kupując zorganizowaną część przedsiębiorstwa w postaci salonu fryzjerskiego kupuje go z całym inwentarzem. W takim przypadkach nie trzeba podpisywać żadnych dodtakowych dokumentów, pracownik automatycznie zmienia pracodawcę. Inaczej by było gdyby spółka prowadziła działalność fryzjerską tylko w innym salonie. Jesli ta pani nie byla związana z tym konkretnym salonem, może pozostać wtedy pracownikiem spółki.
Ech wiem, że to nie jest proste. Sprzedaż przedsiębiorstwa w całości lub części i związane z tym przejście pracowników to bardzo skomplikowany temat i bez dokuemntów i szczegółowych informacji ciężko jest konkretnie pomóc.
Powodzenia!

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kopeć Zaborowski Adwokaci i Radcowie Prawni Sp.p. Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kopeć Zaborowski Adwokaci i Radcowie Prawni Sp.p. z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem sekretariat@kkz.com.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: